Droga prywatna, czy publiczna?

Jeden z mieszańców Jarosławia zwraca uwagę na kwestię własności jednej z bocznych uliczek przy ul. Grodziszczańskiej.

 

Mężczyzna do niedawna bez przeszkód mógł dojeżdżać tamtędy do swoich pól, znajdujących się za domami. Jak wyjaśnia, droga była publiczna, ale gdy sprzedawano tereny pod budowę obwodnicy, stała się prywatną. Na przestrzeni lat zmieniała właścicieli, ale mimo to wcześniej nie było kłopotów z dojazdem. Problem pojawił się teraz.

Z obu stron drogi pojawił się znak zakazu wjazdu i informacja, że droga jest prywatna. Nie ma możliwości żeby przejechać – opowiada nasz rozmówca pragnący zachować anonimowość. Dodaje, że wprawdzie ma dojazd z innej strony, ze względu na pogodę nie zawsze jest on jednak możliwy. Ma żal o to, że latami wraz z sąsiadami dbali wspólnie o tę drogę, utwardzali ją, a teraz nie mogą z niej korzystać.

Zastanawiająca jest też kwestia oświetlenia, które znajduje się przy tej drodze. Droga jest prywatna, a oświetlenie miejskie, opłacane z naszych podatków? Tak chyba nie powinno być – mówi mężczyzna.

Iga Kmiecik, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Jarosławia potwierdza, że wskazana droga jest drogą prywatną i aby z niej korzystać, należałoby uzyskać zgodę właścicieli poprzez wystąpienie o ustanowienie służebności przejazdu. Według urzędu problemu nie ma też z alternatywnym dojazdem do pól.

– Pracownicy Wydziału Rozwoju Miasta i Infrastruktury sprawdzili i potwierdzili, że ustanowiony dojazd do wskazanych nieruchomości (pól) od strony drogi serwisowej przy obwodnicy Jarosławia w istocie jest dogodny: droga jest asfaltowa, w bardzo dobrym stanie technicznym i korzystanie z niej nie powinno stwarzać problemów – wyjaśnia Iga Kmiecik, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Jarosławia.

 

DP