Czarna seria na torach

To już trzecie w tym roku tragiczne zdarzenie, do którego doszło na torach w Jarosławiu. W minionym tygodniu pod kołami pociągu zginęła starsza kobieta. Śledczy mają już też więcej informacji, co do okoliczności śmierci 46-letniego mieszkańca Jarosławia, który w niedzielę, 11 lutego został znaleziony nieopodal dworca PKP.

 

Do tragicznego w skutkach zdarzenia, w którym śmierć poniosła starsza kobieta, doszło w środę, 14 lutego po godz. 11 wysokości ul. Krakowskiej w Jarosławiu. Kobieta zginęła pod kołami pociągu Przemyśl-Rzeszów. – Ze wstępnych ustaleń policjantów pracujących na miejscu zdarzenia wynika, że starsza kobieta wtargnęła nagle na tory, wprost pod jadący pociąg – informuje asp. szt. Anna Długosz, oficer prasowy KPP w Jarosławiu.

Pisk hamującego pociągu słychać było w całej okolicy. Niestety życia kobiety nie udało się uratować. Okoliczności tego zdarzenia wyjaśniają funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Jarosławiu pod nadzorem prokuratora.

Kobieta, która zginęła pod kołami pociągu najprawdopodobniej była mieszkanką Jarosławia w wieku około 80 lat. – Jej tożsamość w stu procentach nie jest jeszcze potwierdzona – mówi prok. Agnieszka Kaczorowska, szefowa Prokuratury Rejonowej w Jarosławiu.

 

„Uraz czaskowo-mózgowy”

Kilka dni wcześniej, tj. w niedzielę, 11 lutego pomiędzy szynami znaleziono ciało 46-letniego mieszkańca Jarosławia. Jak informowaliśmy w poprzednim wydaniu Gazety Jarosławskiej, w artykule „Tajemnicza śmierć na torach” leżącego mężczyznę zauważył maszynista pociągu relacji Przemyśl-Berlin, który na czas zdążył zatrzymać skład. Niestety mężczyzna nie dawał oznak życia, więc na miejsce wezwano służby ratunkowe. Przybyły lekarz stwierdził zgon. Czynności w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Jarosławiu. We wtorek, 13 lutego odbyła się sekcja, która pomogła ustalić okoliczności śmierci mężczyzny. Jak przekazała nam prok. A. Kaczorowska, ze wstępnych ustaleń biegłego wynika, że przyczyną śmierci był „uraz czaszkowo-mózgowy powstały najprawdopodobniej od uderzenia z dużą siłą elementem podwozia pociągu”.

Z powyższego wynika, że mężczyzna ten został potrącony najprawdopodobniej przez wcześniej przejeżdżający tą trasą inny skład pociągu. – Ustalenia trwają. Poszukujemy świadków. Zbieramy materiał dowodowy – mówi prok. A. Kaczorowska.

Niewykluczone, że odpowiedź na pytanie, jak doszło do tajemniczej śmierci 46-letniego mieszkańca Jarosławia pomogą rozwikłać zapisy monitoringu z kamer lokomotyw.

 

Nie pierwsza tragedia

Od początku tego roku na torach w Jarosławiu zginęły już trzy osoby. Przypomnijmy, że do nieszczęśliwego zdarzenia, w którym śmierć poniósł 70-letni mieszkaniec gminy Lubaczów doszło również 6 stycznia na dworcu PKP w Jarosławiu. Mężczyzna wtargnął na tory wprost pod jadący w kierunku stacji pociąg relacji Warszawa Wschodnia-Przemyśl Główny.

 

EK