Alarmów bombowych nie ma końca

Od kilkunastu dni do szkół i urzędów na ternie powiatu jarosławskiego oraz przeworskiego docierają informacje o podłożeniu ładunków wybuchowych. Tylko w ciągu ostatniego tygodnia służby interweniowały około dwadzieścia razy.

 

O mailach z niepokojącymi informacjami, które trafiały do jarosławskich szkół informowaliśmy już w poprzednim numerze Gazety Jarosławskiej. Jak się okazuje, w przeciągu ostatniego tygodnia zgłoszenia takie nie ustąpiły, tylko się nasiliły. W poniedziałek, 28 września informacje o podłożeniu ładunków wybuchowych otrzymała: Szkoła Podstawowa w Piwodzie, Przedszkole w Pruchniku, SP nr 2 w Jarosławiu oraz SP w Radymnie. We wtorek, 29 września podobne informacje trafiły do MP nr 4 w Jarosławiu oraz CKZiU w Jarosławiu. W czwartek, 1 października alarmy bombowe zostały wszczęte w SP w Pawłosiowie, SP nr 1 w Jarosławiu, SP w Jankowicach, SP w Chotyńcu, siedzibie Stowarzyszenia na rzecz edukacji i kultury gminy Roźwienica, Zespole Szkół Innowacyjnych w Jarosławiu, SP w Skołoszowie oraz SP w Kramarzówce.

Alarmy bombowe pojawiły się także na terenie powiatu przeworskiego.

– W ciągu ostatniego miesiąca w szkołach i urzędach odnotowano 9 zgłoszeń dotyczących podłożenia ładunków wybuchowych – potwierdza asp. szt. Justyna Urban, oficer prasowy KPP w Przeworsku.

Maile o rzekomej bombie otrzymały: Zespół Szkół im. W. Witosa w Zarzeczu, SP w Zarzeczu, SP w Adamówce, SP w Siedleczce, SP w Sieteszy, SP w Manasterzu, Przedszkole w Gorliczynie, GOK w Gaci oraz Stowarzyszenie Dorzecze Mleczki z Przeworska.

Jak wyjaśnia asp. szt. Anna Długosz, mamy do czynienia z tzw. alarmami kaskadowymi, które otrzymują szkoły w całej Polsce.

– Są to informacje o niskim stopniu wiarygodności. Decyzję o ewentualnej ewakuacji podejmuje administrator obiektu – wyjaśnia.

Policjanci prowadzą działania zmierzające do namierzenia sprawcy. Dla dobra śledztwa nie udzielają bliższych informacji na ten temat.

 

EK/DP