Sąd umorzył karę byłej burmistrz Przeworska

Pod koniec stycznia Sąd Apelacyjny w Rzeszowie ogłosił wyrok w sprawie czterech osób: byłej burmistrz Przeworska Marii D.-Ł., byłemu dzierżawcy Zajazdu „Pastewnik” Zbigniewowi M., byłemu dyrektor MOSiR Tadeuszowi R. i byłemu kierownika budowy Henrykowi S.

 

Po rozpoznaniu sprawy Sąd Odwoławczy Sąd Apelacyjny w Rzeszowie zmienił wyroki Sądu Okręgowego w Przemyślu jako sądu pierwszej instancji.

Akt oskarżenia dotyczył działania oskarżonych w latach 2010-2012. Według akt sprawy Zbigniew M., b. dzierżawca Zajazdu „Pastewnik”, wprowadził w błąd przedstawicieli Urzędu Miasta Przeworska, przedstawiając m.in. kosztorysy powykonawcze, które miały potwierdzać wykonanie prac modernizacyjnych i budowlanych w obiektach tego zajazdu. Przedstawiał też faktury VAT i posługiwał się protokołami odbioru robót, które miały poświadczać nieprawdę. Na podstawie sfałszowanych dokumentów miasto rozliczyło dzierżawcy „Pastewnika” zaległy czynsz i umorzyło mu zaległe odsetki od nieterminowych płatności czynszu w kwocie blisko 22 tys. zł. W sumie miasto Przeworsk miało stracić łącznie ponad 205 tys. zł.

Co ciekawe, Sąd Apelacyjny zmienił wyrok i kwalifikacje czynów. Uznał, w przeciwieństwie do stanowiska Sądu Okręgowego w Przemyślu, że oskarżeni w tej sprawie nie spowodowali strat na rzecz miasta. Prace remontowe i modernizacyjne w Zajeździe „Pastewnik” zostały w rzeczywistości wykonane. Sąd Apelacyjny przychylił się jednak do stanowiska, że dokumentacja tzw. czasokresów tych robót została sfałszowana. Dlatego Sąd Apelacyjny trzem oskarżonym: byłemu dzierżawcy zajazdu Pastewnik Zbigniewowi R, byłemu kierownikowi budowy Henrykowi S. i byłemu dyr. MOSIR-u w Przeworsku zmniejszył grzywny za poświadczenie nieprawdy w dokumentach, a także obniżył kary pozbawienia wolności w zawieszeniu. Natomiast wobec byłej burmistrz Przeworska Sąd Apelacyjny i umorzył postępowanie karne w jej sprawie. Sędzia uzasadnił, że Maria D.-L. miała prawo umorzyć prawie 22 tys. zł odsetek od nieterminowych płatności czynszu dzierżawnego za zajazd Pastewnik. Doszło jednak przy tym do uchybień proceduralnych, które popełniła b. burmistrz. Zdaniem sądu miały one jednak znamiona znikomej szkodliwości społecznej i nie były przestępstwem. Oskarżeni w tej sprawie nie muszą też płacić miastu Przeworsk określonych wcześniej kwot tytułem naprawienia szkody wyrządzonej przestępstwem, ponieważ zdaniem Sądu Apelacyjnego do szkody w mieniu samorządu nie doszło. Wyrok jest prawomocny.

DP