Czy szerokie plany nadsańskich bulwarów zostaną drastycznie ścięte?

Będą robić po taniości nie patrząc na jakość?

W Jarosławiu unieważniono przetarg na zagospodarowanie bulwarów nad Sanem, bo firmy zażyczyły sobie co najmniej 1,3 mln zł więcej niż samorząd może wydać. Na oferty w drugim przetargu miasto czeka do 17 lutego. Liczy, że znajdzie się tańszy wykonawca. Dziś liczy się tylko za ile zrobi. O jakości nawet się nie wspomina. Jest powiedzenie, że tanie mięso psy jedzą. Mówi się też, że biednych nie stać na tanie rzeczy, więc może dojść do sytuacji, że zanim skończy się kryzys ekonomiczny, inwestycja w której obcięto koszty do maksimum zacznie się sypać. Robią po taniości, nie patrząc na jakość – z taką sytuacją spotykamy się coraz częściej.

 

W pierwszym przetargu mającym wyłonić wykonawcę Bulwarów nad Sanem wzięły udział trzy firmy. Najtańsza oferta wynosiła ponad 8,5 mln zł. Najdroższa przekroczył 9,5 mln zł, a miasto było przygotowane na co najwyżej 7,2 mln zł. Nadwyżki trudno szukać w budżecie, który i tak jest naciągnięty do granic wytrzymałości. Urząd miasta przetarg unieważnił i ogłosił drugi licząc że cena spadnie. Jego wyniki poznamy po rozstrzygnięciu. Do 17 lutego trwa zbieranie ofert.

 

Skąd takie różnice?

Przewidywane koszty stworzenia Bulwarów nad Sanem wyliczone na początku ubiegłego roku oszacowano na 7,2 mln zł. Pod koniec maja 2022 r. burmistrz Jarosławia Waldemar Paluch i wiceminister rodziny i polityki społecznej posłanka Anna Schmidt poinformowali o rekordowym dofinansowaniu w kwocie sięgającej 23 mln zł z rządowego funduszu Polski Ład. Z tej kwoty 6,5 mln zł było przeznaczone na zagospodarowanie bulwarów. Reszta na przebudowę ul. Tarnowskiego i ul. Pogodnej oraz ul. Letniej.

W projekcie Bulwarów nad Sanem przewidziano budynek administracyjno-magazynowy z częścią socjalną, amfiteatr terenowy z miejscem na scenę, boisko do siatkówki plażowej wraz z trybunami oraz boiska do siatkówki, koszykówki i piłki nożnej, pomost pływający, stanowisko do wodowania sprzętu wodnego, skatepark, siłownię terenową, bulodromy, ścieżki zdrowia oraz pochylnię. Powstaną też miejsca do grillowania, stoły do ping-ponga, oraz aneksy z pergolami, ławkami i stołami. Nie zabraknie ciągów pieszo-rowerowych, a nawet piaszczystej plaży z leżakami i parasolami. Budowa ma potrwać prawie dwa lata.

Obietnica pieniędzy była w maju ubiegłego roku. Przetarg dopiero w grudniu. W tym czasie ceny rosły. Kryzys się pogłębiał. Wiosną za 7,2 mln zł można było zrobić bulwary. Jesienią wystarczy już tylko na trzy czwarte zadania. Jeśli rozstrzygniecie przetargu się odwlecze, to zamiast bulwarów będzie wysypane piaskiem boisko. Uporządkowanie gospodarki ściekowej w ulicy Jan Tarnowskiego oraz odbudowa drogi z budową skrzyżowania to drugie zdanie ogłoszone do realizacji w maju ub. r. Przewidywana wartość inwestycji to 14,3 mln zł, dofinansowanie to 13,6 mln zł. Na razie nie słychać, by miasto z tą przebudową ruszało, więc i tu może się okazać, że za 14,3 mln zł można juz tylko rurę położyć, a o przebudowie zapomnieć.

Pozostaje też problem z jakością. Firma zetnie koszty i przetarg wygra. Na robociźnie będzie trudno zaoszczędzić, ale na jakości materiałów już można. Zrobią tak, by wytrzymało tylko przez okres gwarancji. I po sprawie.

erka