Trzęsienie ziemi w Eurobud JKS. Odchodzi trener i rozgrywająca

Za nieco ponad tydzień startuje superliga piłki ręcznej. Jarosławski Eurobud JKS miał grać pierwszy mecz z Perłą Lublin, aktualnym mistrzem Polski. Spotkanie miało być nawet transmitowane w TVP Sport. Tymczasem z jarosławskiego klubu nagle odchodzi trener oraz jedna z najlepszych zawodniczek, a klub ma problemy z nazbieraniem podstawowego składu. Drużyna, której udało się dostać do krajowej czołówki jest w rozsypce. Czy uda im się pozbierać?

 

Przypomnijmy, że Słowacki szkoleniowiec oraz Ukraińska rozgrywająca trafili do Jarosławia w 2017 roku dzięki działaczom SPR JKS Jarosław i wspólnie wywalczyli awans do superligi. SPR JKS zbudował zespół na superligę w poprzednim sezonie i przygotował organizacyjnie start rozgrywek. Drużyna, którą zakontraktowali działacze SPR JKS zajęła w superlidze 5 miejsce. Ostatecznie spółka Eurobud JKS, która powstała na potrzeby gry w najwyższej polskiej lidze, mimo początkowej współpracy z SPR JKS poinformowała, że jest nowym klubem i z SPR JKS nie ma nic wspólnego.

Zdaniem działaczy SPR JKS nie wywiązała się jednak ze wszystkich ustaleń i mimo próśb wyjaśnienia tych kwestii pozostała na nie „głucha”. Prezesem spółki był początkowo Tomasz Urban, potem jego miejsce zajął Robert Wiśniewski. Natomiast jako prezesa klubu spółka podaje Bożenę Łanowy, która, co ciekawe jest równocześnie wiceprzewodniczącą Rady Miasta Jarosławia.

Eurobud JKS przed nowym sezonem postawił na armię zaciężną, w zespole nie została ani jedna zawodniczka rodem z Jarosławia, nie ma też młodzieży. Nie wiedzieć czemu klub rozstał się choćby z utalentowaną bramkarką Annąmarią Musakovą, która z Jarosławiem związała się na dłużej. Eurobud JKS wciąż korzysta też z logo, do którego prawa autorskie ma SPR JKS. O tym, że w zespole spółki działo się coś nie tak w Jarosławiu „huczało” już od jakiegoś czasu. Świadczyć mogą o tym choćby wpisy kibiców na profilu facebookowym fan clubu. Ostatecznie okazało się, że tuż przed rozgrywkami z pracy zrezygnował trener Vit Teleky.

– Tak, można powiedzieć, że zrezygnowałem. Od pewnego czasu nie układała się nam współpraca z asystentką. Nie chcę tego roztrząsać medialnie, ale nie zgadzaliśmy się co do sposobu prowadzenia zespołu. To Monika Cholewa chciała decydować o wszystkim, ja się nie zgodziłem, ale zarząd nie reagował – kwituje Vit Teleky. Wspomniana Monika Cholewa trafiła do klubu też dzięki działaczom SPR JKS, po tym jak w dość niejasnych okolicznościach rozstała się z TS MKS San, czyli innym klubem piłki ręcznej (dziś TS MKS San i SPR JKS działają już razem – przyp. red.). – Gdy powstała spółka stała się bardzo „ważna” – mówi jedna z zawodniczek, która chce pozostać anonimowa. Kolejnym szokiem jest rezygnacja Nataly Turkalo, podstawowej rozgrywającej zespołu. Kto poprowadzi zdziesiątkowaną drużynę? Mówi się, że klub szuka trenera, ale równocześnie kurs uprawniający do prowadzenia zespołu na tym szczeblu rozgrywek kończy Monika Cholewa…

ts, Fot. FB SPR JKS