Czy została słusznie zwolniona?

Pani Maria rok przed emeryturą została zwolniona z pracy w Szkole Podstawowej w Korzenicy. Jako nauczycielka przepracowała w zawodzie 38 lat. Szkołę, gdzie pracowała, „wykończył” niż demograficzny. Kobieta uważa, że Gmina Laszki nie zrobiła wszystkiego, co mogła, by dać jej „dopracować” brakujący rok w innej placówce. Wójt uważa, że nie zostawił pani Marii samej sobie. Sprawa trafiła do Sądu, powództwo oddalono, ale kobieta złożyła apelację. Kto w tym sporze ma rację?

 

Zmiany demograficzne są nieubłagane. Szkoła Podstawowa w Korzenicy w roku szkolnym 2022/23 miała zaledwie 12 uczniów w klasach I-III. Wyższych klas nie było. Rodzice przenosili swoje dzieci do szkół w Miękiszu Nowym i Laszkach. Obeszło się bez protestów. Również nauczycielom udało się znaleźć gdzieś nowe miejsca pracy. Pani Maria, jak twierdzi, została z niczym, rok przed emeryturą. Chciała „dopracować” ten rok choćby w oddziale przedszkolnym, który został w szkole w Korzenicy, ale nie było jej to dane. Nie zgodziła się na podpisanie zwolnienia z pracy. Złożyła pozew do Sądu Rejonowego w Jarosławiu. Niestety, po kilku miesiącach Sąd oddalił powództwo, uzasadniając to tym, że prawnie zwolnienie było prawidłowe, bo w szkole nie było już uczniów, a pani Maria mogła skorzystać z emerytury stażowej. Podobnie wypowiada się również wójt Gminy Laszki, Stanisław Gonciarz.

– W roku szkolnym 2024/2025 w wyżej wymienionej placówce nie było uczniów, ponieważ rodzice zdecydowali przenieść swoje dzieci do innych szkół, w związku z tym nie było możliwości zatrudnienia nauczycieli w edukacji wczesnoszkolnej. Nauczycielka nie została pozostawiona bez środków do życia, mogła skorzystać między innymi z prawa do: świadczenia kompensacyjnego na podstawie art. 4 ustawy z dnia 22 maja 2009 r. o nauczycielskich świadczeniach kompensacyjnych (t.j. Dz. U. z 2005 poz. 174); z wcześniejszej emerytury, zgodnie z art. 88 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. Karta Nauczyciela (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 986). Ponadto Sąd Rejonowy w Jarosławiu IV Wydział Pracy po rozpatrzeniu sprawy z powództwa nauczycielki przeciwko Szkole Podstawowej w Korzenicy o odszkodowanie wydał wyrok w dniu 18 marca 2025 r. i oddalił powództwo – wyjaśnia wójt Gminy Laszki Stanisław Gonciarz dodając, że w ciągu jego kadencji żaden nauczyciel nie został zwolniony z pracy, a sytuację ze szkołą w Korzenicy można było wcześniej przewidzieć. Nic nie stało się nagle. Wójt zapewnia, że pani Marii zostały przedstawione możliwości, ale z nich nie skorzystała. Przypuszcza, że być może ktoś jej w pewnym momencie mógł źle doradzić, a nawet wykorzystać jej sytuację, by uderzyć w wójta. W efekcie najgorzej na tym wyszła ona sama wybierając drogę sądową.

 

Pani Maria wyrok sądu przyjęła do wiadomości, ale się z nim nie zgodziła i złożyła apelację w Sądzie Okręgowym w Przemyślu. Nie chodzi jej nawet o same pieniądze, ale o to, jak została potraktowana. W międzyczasie nabyła prawa emerytalne, ale nadal chce walczyć o sprawiedliwość. O godność, jaką w jej ocenie jej odebrano, traktując jak niepotrzebny przedmiot po tylu latach pracy.

 

DP