Upadły SKOK znów szuka pieniędzy

Upadły SKOK znów szuka pieniędzy

13 października 2021 Wyłącz przez geistchen

Wezwania do zapłaty jakoby zaległych udziałów w kasie SKOK z Kędzierzyna-Koźla znów trafiają do mieszkańców naszego regionu. Kancelaria prawna domaga się zapłaty niewielkiej sumy zadłużenia. Najczęściej jest to kwota około 150 zł. – Dostałam takie wezwanie od komornika. Pomyślałam, że to ewidentna pomyłka, bo nigdy nie miałam żadnego kontaktu z tą kasą. Nie odpowiadałam. Teraz dostałam pismo z sądu – mówi mieszkanka Przeworska.

 

O problemach z upadłą w czerwcu 2017 r. kasą z Kędzierzyna-Koźla pisaliśmy w Gazecie Jarosławskiej w lutym i marcu tego roku. Osoby, które zwracały się do naszej Redakcji miały niemal identyczny kłopot. Chodziło o zapłatę zaległych udziałów. Problem polegał na tym, że uznawani za dłużników nigdy nie brali w tej kasie kredytów, ani w żaden sposób nie byli z nią związani, a próby skontaktowania się kancelarią kończyły się fiaskiem.

Bezprawne postępowanie

Po stronie wzywanych do bezpodstawnej zapłaty stoi Krajowa Spółdzielcza Kasa Oszczędnościowo-Kredytową, organizacja zrzeszająca SKOKi i pełniąca w pewnym sensie funkcję nadzorczą nad nimi. – Działania polegające na ściąganiu wierzytelności wobec byłych członków kasy w Kędzierzynie-Koźlu nie mają żadnych podstaw prawnych. Działają również na szkodę pozostałych spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych. Wezwania do zapłaty, a nawet pozwy lub nakazy wystawiane w trybie upominawczym i kierowane do osób, które nigdy nie były członkami wspomnianej kasy tym bardziej łamią prawo – wyjaśniają prawnicy KSKOK.

 

Co z tym zrobić

Kasa Krajowa ocenia takie postępowanie jako niewłaściwe i nie znajdujące podstaw prawnych, jednakże nadzór nad jego działaniem należy wyłącznie do sędziego komisarza ustanowionego przez Sąd Rejonowy w Opolu – wyjaśnia Joanna Mędrzecka, adwokat reprezentujący Kasę Krajową. Osoby, które otrzymały takie wezwania powinny na nie odpowiedzieć i dopiero wtedy uznać sprawę za załatwioną. Brak odzewu może skończyć się wezwaniem do sądu. J. Mędrzecka udostępniła Gazecie Jarosławskiej gotowe formularze odpowiedzi. Możemy je przekazać zainteresowanym.

erka