Świetny początek Sokołowa S.A.

Świetny początek Sokołowa S.A.

9 września 2021 Wyłącz przez geistchen

Ekipa Sokołowa S.A. zdecydowanie wygrała na inaugurację LOTTO Superligi z Pogonią Lębork i została pierwszym liderem rozgrywek. Jarosławski team zaprezentował się własnej publiczności już w nowymi zawodnikami.

 

Sokołów S.A. Jarosław – Poltarex Pogoń Lębork 3:0

Sathiyan Gnanasekaran – Alan Kulczycki 3:0 (11:2, 11:4, 11:2)
Grigory Vlasov – Bogusław Koszyk 3:0 (11:9, 11:5, 11:6)
Mateusz Czernik – Adam Dosz 3:1 (11:8, 11:4, 9:11, 11:5)

 

Global Pharma Orlicz 1924 Suchedniów – Sokołów S.A. Jarosław 2:3

Jakub Perek – Grigory Vlasov 3:1 (9:11, 12:10, 12:10, 12:10)
Giorgos Konstantinopoulos – Sathiyan Gnanasekaran 0:3 (10:12, 4:11, 6:11)
Yuka Tanigaki – Mateusz Czernik 3:1 (11:8, 9:11, 11:5, 11:8)
Jakub Perek – Sathiyan Gnanasekaran 0:2 (8:11, 11:13)
Tanigaki/Daniel Bak – Vlasov/Czernik 0:2 (11:13, 5:11)

 

Dwukrotni mistrzowie Polski nie mieli problemów z Poltarex Pogonią Lębork, którą ograli w stosunku 3:0. Punkty dla podopiecznych menadżera Kamila Dziukiewicza zdobyli Sathiyan Gnanasekaran, Grigory Vlasov i Mateusz Czernik. Pierwszy z wymienionych „oddał” zaledwie osiem piłek w pojedynku z debiutującym w najwyższej klasie rozgrywkowej 15-letnim Alanem Kulczyckim, młodszym bratem mistrza Polski Samuela Kulczyckiego. Najwięcej emocji było w starciu Czernika z Adamem Doszem. Gracz drużyny z Lęborka napsuł trochę krwi naszemu zawodnikowi. Po dwóch gładko przegranych partiach poprawił zagrywkę i doprowadził do kontaktu. Czernik opanował jednak nerwy i ostatecznie triumfował zamykając cały pojedynek. – Wszyscy moi zawodnicy zagrali bardzo dobrze. Szczególnie chciałbym pochwalić Mateusza Czernika, który zagrał niezwykle skutecznie i efektownie – mówił po triumfie w pierwszej kolejce K. Dziukiewicz. Po trzy „oczka” w pierwszej serii gier, poza Sokołowem, zainkasowały siedmiokrotny mistrz kraju Dartom Bogoria Grodzisk Mazowiecki, Energa Manekin Toruń i Dojlidy Białystok. Broniący tytułu Dekorglass Działdowo przełożył spotkanie z Morlinami Ostróda na 5 października. W drugiej kolejce poprzeczka naszej drużynie została zawieszona znacznie wyżej. Jarosławianie triumf w hali beniaminka zapewnili sobie w ostatniej grze dnia, w której Mateusz Czernik i Grigory Vlasov pokonali Japończyka Yukę Tanigakiego i Daniela Bąka 2:0. Wcześniej dwa zwycięstwa odniósł znakomicie prezentujący się w pierwszej fazie sezonu Sathiyan Gnanasekaran. Lider jarosławian bez straty seta ograł w niedzielne popołudnie Greka Giorgosa Konstantinopoulosa i Jakuba Perka.

Fot. fb/sokołów