Parkingowy pat na ul. Legionów

Parkingowy pat na ul. Legionów

14 lipca 2021 Wyłącz przez geistchen

Zakazy zatrzymywania się i postoju wprowadzono na odcinku ul. Legionów w Jarosławiu od skrzyżowania z ul. Poniatowskiego do ul. Paderewskiego wprowadzono w 2008 r. Od tego czasu mieszkający przy Poniatowskiego 31 i 33 oraz Legionów 6 i 8 upominają się miejsce do parkowania. Problem narasta, gdy pojawi się donosiciel, który interweniuje na policji, gdy tylko samochód stoi dłużej niż przewidywane 10 minut. Ciągnąca się sprawa okazuje się nie do rozwiązania, chyba że Ratusz znajdzie rozwiązanie zadowalające wszystkie strony.

 

Służby burmistrza analizują kolejny wniosek mieszkańców, którzy proszą o miejsca parkingowe możliwie blisko domów. Według nich najwłaściwszym rozwiązaniem byłaby zmiana organizacji ruchu na ul. Legionów.

Upominający się o możliwość pozostawienia samochodu w pobliżu domu już w 2008 r. Wnioskowali wtedy o zmniejszenie trawnika przy ul. Poniatowskiego w sąsiedztwie, tak jak to zrobiono na innych odcinkach ulicy lub zlikwidowanie zakazu zatrzymywania albo opatrzenie go tabliczką „Nie dotyczy chodnika”. Kolejną prośba było wyłożenie płytkami trawnika przy zbiegu ul. Legionów z Poniatowskiego. Uzasadnieniem mieszkańców był brak miejsca do pozostawienia samochodu. przypominali, że na innych ulicach parkują tam mieszkający. Usłyszeli wtedy, że mogą sobie zaparkować na ul. Królowej Jadwigi, a przy ul. Legionów nie ma mowy o likwidacji zieleńców.

W kotka i myszkę

Upominający się o miejsca parkingowe nic nie uzyskali. Znaki pozwalały na 10 minutowy postój między godz. 6. a 18. Potem można było zaparkować. Rzeczywistość była taka, że przynajmniej cześć kierowców niezbyt przestrzegała zakazów, aż do czasu nalotu policji. Te pojawiały się po zgłoszeniach napływających od osób bardzo mocno dbających o przestrzeganie prawa drogowego. Sami upominający się przyznawali, że wspomniany odcinek ul. Legionów jest „oblężony autami” utrudniającymi przejazd między godz. 12. a 16. Sąsiadujący z kamienicami u zbiegu ul. Poniatowskiego i Legionów sklep zwiększał ilość chętnych do zatrzymania. Dzisiaj sytuacja się zmieniła, ponieważ ze wspomnianego sklepu korzysta już mniej klientów.

 

Kolejny wniosek

Zmniejszenie ruchu było powodem powtórzenia wniosku o zmianę ruchu na ul. Legionów. – Postulujemy o usunięcie zakazu zatrzymywania lub umieszczenie pod nim tabliczki, że nie dotyczy mieszkańców albo wprowadzenie innej możliwości, która spowoduje, że nie będziemy musieli parkować daleko od naszego miejsca zamieszkania – wnioskują w imieniu zainteresowanych panowie Dariusz z Rudolfem. Proszą też o rozpatrzenie możliwości wprowadzenia ruchu jednokierunkowego na ul. Legionów od ul. Poniatowskiego do Paderewskiego. Pismo złożyli w Ratusz w środę, 7 lipca. Służby miejskie muszą je przeanalizować.

Iga Kmiecik, rzecznik prasowy burmistrza Jarosławia przypomina, że 19 sierpnia 2008 roku w Starostwie Powiatowym w Jarosławiu został zatwierdzony projekt stałej organizacji ruchu drogowego w ciągu ul. Legionów. Został on też, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, pozytywnie zaopiniowanym przez służby policyjne. Wszystko było zgodne z art. 10 ust. 5 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku Prawo o ruchu drogowym.

– Zmianę organizacji ruchu wprowadzono właśnie ze względu na parkujące samochody, utrudniające przejazd, jak również włączenie się do ulicy Poniatowskiego, jak i wjazd w ul. Legionów, a w obrębie Ogrodu Jordanowskiego ze względu na nadmierne prędkości rozwijane przez pojazdy, które stwarzają zagrożenie bezpieczeństwa przede wszystkim dla dzieci korzystających z placu zabaw. Taka organizacja ruchu obowiązuje od wielu lat. Umożliwia warunkowy postój w godzinach od 6.00 do 18.00 na czas 10 minut, a dla strony lewej obowiązuje zakaz zatrzymywania się i postoju (znaki B-35 i B-36) – tłumaczy rzecznik.

Brak miejsc parkingowych to trwający od lat problem nie tylko Jarosławia. Mieszkańcy chcą zostawiać samochód jak najbliżej domu, klienci jak najbliżej sklepu, a przejeżdżający narzekają na parkujące auta. Upominający się o zmianę mieszkańcy zbiegu ul. Poniatowskiego i Legionów mają swoje racje. Ratusz musi brać pod uwagę ich zdanie ale też patrzeć bardziej ogólnie. Służby drogowe podejmą decyzję po analizie sytuacji.

erka