W Mołodyczu odnajdziemy wiele obiektów małej architektury sakralnej. Na przestrzeni stuleci powstały tutaj kapliczki, figury i krzyże przydrożne upamiętniające różne ważne dla tej miejscowości wydarzenia. Jednym z takich obiektów jest krzyż, który powstał jako wotum dziękczynne za zniesienie pańszczyzny. W wiosce jest dwa obiekty upamiętniające to wydarzenie, z tym że krzyż w tym miejscu powstał jako pierwszy. Drugi, czyli krzyż na postumencie (opisywany już na łamach prasy), który znajduje się w pobliżu dawnej cerkwii, powstał później, w rocznicę tego niezwykle ważnego dla wioski i całej Galicji wydarzenia. Omawiany krzyż odnajdziemy przy głównej drodze przedzielającej las obok leśnej drogi, która na marginesie prowadzi do innych obiektów małej architektury sakralnej. Wykonany został z drewna. Jest to już kolejny krzyż w tym miejscu. Pierwotny, również drewniany, nie dotrwał do naszych czasów z wiadomych przyczyn. Obiekty takie są niezwykle urokliwe, ale niestety z czasem ulegają zniszczeniu. Krzyż otoczony jest drewnianym płotkiem. Znajduje się na nim niewielki wizerunek ukrzyżowanego Jezusa. Na ramionach widoczne są daty, na jednym – 1848, czyli rok zniesienia pańszczyzny, a na drugim – 2000, rok powstania obecnego krzyża. Obiekt okrywają dwie deseczki tworzące osłonę, wypuszczone od górnej części do jego ramion. Cały przystrojony jest sztucznymi kwiatami. – Krzyż powstał tutaj, jako pierwszy z okazji zniesienia pańszczyzny w 1848 roku. Obecny ładnie prezentuje się na tle lasu, ale trzeba wiedzieć, że wówczas nie było tutaj lasu, tylko pola folwarczne. W tym miejscu ludzie dowiedzieli się, że pańszczyzna została zniesiona. Ludzie pracowali w polu. Przyjechał człowiek z Sieniawy i oznajmił o tym fakcie. Są opowiadania, że z radości ludzie całowali ziemię. Postanowiono wówczas, że powstanie drewniany krzyż jako wotum dziękczynne – mówi Jan Kuca, regionalista. Historia krzyża upamietniającego zniesienie pańszczyzny w Mołodyczu jest cenną lekcją o przeszłości.
Marcin Sobczak
