Szara rzeczywistość

Korki na Sanie znów dały o sobie znać. Kolejne zdarzenia drogowe przypomniały, że jedna przeprawa mostowa łącząca miasto z okolicznymi wsiami, to wciąż za mało. Wielu próbujących dostać się do miasta lub z niego wyjechać zapewne zastanawiało się, kiedy drugi most powstanie, bo powstać przecież ma. Pytanie tylko, czy spełni on stawiane przed nim wymagania? Czy rozładuje ruch na tyle, na ile się tego oczekuje? Zapewne wiele osób nadal korzystać będzie z dotychczasowej dogi. Nie każdy pozwoli sobie, by codziennie kilometrów nadkładać. Niemniej jednak plany, obietnice i oczekiwania są, a jak będzie, czas pokaże.

Koniec pandemii spowodował, ożywienie życia kulturalnego. Instytucje, które specjalizują się w organizacji imprez, dwoją się i troją, by jakieś ciekawe przedsięwzięcia zaplanować. Każdy chce czymś zaskoczyć. Szuka czegoś specjalnego, choć galopujące ceny w niczym nie pomagają. Koronawirus też już wycofał się w cień. Nic nie robić, tylko ograniczeniami zasłaniać się, już się nie da. Tym bardziej że społeczeństwo spragnione wrażeń. Patrzy na ręce. Z wszystkiego rozliczy.

Maj to miesiąc, w którym coraz częściej myślimy o wakacjach. Palujemy wypoczynek, zastanawiamy się, co chcielibyśmy zwiedzić czy zobaczyć. Hotelarze jednak narzekają na niewielki odsetek rezerwacji. Martwią się, ze szalejące ceny całkiem położą ich branżę, bo przeprowadzone badania wykazują, że urlopowicze nie są aż tak chętni do wyjazdów.

Pomoc Ukrainie z dnia na dzień maleje. W wielu miejscach brakuje podstawowych artykułów żywnościowych, z których można przyrządzić ciepłe posiłki. Czas zweryfikował również wolontariuszy. Ci, którzy na pomoc ruszyli jako pierwsi, mieli pomysł, a nawet lokum dawno odpuścili. Pozostali tylko ci, którzy pomagają z dobrego serca, rozgłosu nie szukając.

Spotkania w dzielnicach już się zakończyły. Wielomilionowe inwestycje zostały podsumowane. Same sukcesy. Porażek brak. Co najwyżej niezrealizowane jeszcze zadania, na które potrzeba znacznych środków. Wiadomo, wszystkiego na raz zrobić się da. Co by wówczas robić było?

Policja kolejny sukces obwieszcza. Bogu ducha winny kurier, który odebrał pieniądze od oszukanej seniorki, został złapany. Grozi mu kilkuletnia odsiadka. Szajka, która babcię okradła, cieszy się wolnością. Dalej śmieje się nam w twarz. Taką oto rzeczywistość mamy.

 

Ewelina Kłak