Kapliczka św. Rodziny w Siedleczce

Na rozstaju polnych dróg, w cieniu starych drzew stoi kapliczka, której historia sięga co najmniej połowy XIX wieku. Jedną z dróg prowadzących do niej to stary polny trakt z Kańczugi do Siedleczki. Z głównej drogi w Kańczudze w kierunku Łańcuta skręcamy na ulicę Polną i jedziemy nią poza miasto aż do celu.

 

Kapliczka św. Rodziny w Siedleczce znajduje się na skarpie przy starych lipach dających cień w upalne dni. Co ciekawe zwrócona jest frontem w kierunku Kańczugi, równolegle do drogi przy której została wybudowana. Jest przykładem typowej kapliczki z tych terenów. W dolnej jej części znajdują się płyciny, powyżej przeszklona wnęka, w której mieszczą się świątki. Są to figury św. Józefa, małego Jezusa i Maryi. Górną część kapliczki stanowią sterczyny z niszą po środku, a na szczycie mieści się krzyż.

Kapliczka św Rodziny w Siedleczce była przez długie lata miejscem bardzo ważnym dla jej mieszkańców. – Została wybudowana najprawdopodobniej w latach 40-tych XIX wieku. Twórcą jej był mój prapradziadek Błażej Zając, który postawił ją na polu należącym do niego. Kapliczki takie stawiano na rozstajach dróg. Mój dziadek opowiadał, że oprócz celu „na chwałę Bożą” miała ona być też drogowskazem dla przechodniów podczas śnieżnych i zawalnych zim. W Siedleczce nie było świątyni więc zazwyczaj udawano się na nabożeństwa do Kańczugi. Pod kapliczką odpoczywano, posilano się – mówi pochodząca z Siedleczki Anna Swojak.

Obecnie Siedleczka posiada własny kościół i mieszkańcy nie muszą już chodzić na nabożeństwa do innej miejscowości. Kapliczka ta jest teraz po prostu urokliwym punktem na mapie polnych wycieczek rowerowych, a widoki są tutaj naprawdę warte wyprawy.

Marcin Sobczak